Wstęp

Kiedy zakładałam stronę slow travel myślałam przede wszystkim o tym, że mam Wam do zaoferowania spędzanie wolnego czasu- wakacji, weekendów w spokojnym wiejskim zakątku. To zaproszenie znajdziecie w zakładce „nasza oferta”.

Tak naprawdę jednak całe nasze życie jest podróżą w czasie i przestrzeni. Moje życie to ucieczka od kulturowo uwarunkowanych stereotypów, od wychowania w jedynie słusznej wierze i od pracy na etacie.

To jest przestrzeń związana z szeroko pojmowaną filozofią slow, która paradoksalnie zdobywa niezwykle szybko zwolenników na całym świecie. Jest buntem przeciwko postępującej komercjalizacji i bezrefleksyjnemu życiu.

Jak pogodzić współczesny model życia i nie stłamsić własnych pragnień i potrzeb? Jak znaleźć szczęście i spełnienie w dzisiejszych realiach? Jak tanio żyć, kiedy zrezygnowało się z udziału w "wyścigu szczurów"? Złotego środka będę szukać w najbardziej podstawowych aspektach naszego życia- w pożywieniu, w rękodziele, w rozrywce i w pracy.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Barter

Żeby zostać lokalnym, drobnym producentem, trzeba spełnić szereg wymogów. System nam nie tylko nie pomaga, ale wręcz przeszkadza. W całej cywilizowanej Europie lokalni rzemieślnicy, czy producenci regionalnej żywności są wspomagani, eksponowani, władze się nimi chwalą całemu światu. U nas koła Gospodyń Wiejskich są ścigane przez skarbówkę za nielegalne rozprowadzanie pierogów na regionalnych dożynkach. W naszym kraju jedynie minister sprawiedliwości może powiedzieć w telewizji, że „literę prawa ma w nosie”. Cała reszta społeczeństwa może spodziewać się kłopotów.

wspomnienie jarmarku-ręcznie produkowana ceramika

W czasach kiedy zalewa nas masowa produkcja gadżetów z Chin oraz mało wartościowej, ale taniej żywności z wszystkich części świata, trudno jest przebić się i utrzymać na rynku lokalnym producentom. Póki nie znajdą oni swoich stałych odbiorców lub po prostu produkują wyroby rękodzielnicze czy przetwory okazjonalnie, mogą wejść w korzystny układ z innymi wytwórcami- czyli w barter.

Transakcje bezgotówkowe to najstarsza forma nabywania, pamiętająca czasy, kiedy nie było żadnych środków płatniczych. Jeśli chcemy zaoszczędzić trochę grosza lub po prostu mamy taką fantazję, możemy rozejrzeć się, co oferują inni i czy zgodzą się  dać nam coś za nasz produkt.

Wymieniać możemy się nie tylko wyrobami, ale też usługami. Jednego dnia wyprowadzisz komuś psa, a drugiego dnia on popilnuje ci dziecka. Za bilety na imprezę, na którą nie możesz pójść, bo wypadło ci coś ważnego, możesz dostać pyszny domowy sernik. Formą barteru są również organizowane na blogach candy. Za możliwość zdobycia drobnego upominku, odwdzięczasz się umieszczeniem linku do bloga, który organizuje zabawę. 

Barter może być wspaniałą formą współpracy pośród mieszkańców małych społeczności. W obecnych czasach jest już sporo osiedleńców, którzy mają wpływ na swoje małe nowe ojczyzny i potrafią zarażać pomysłami okolicę. Pomyślcie sobie, jak fajnie żyłoby się w miejscu, gdzie jeden robi sery, bo hoduje kozy czy krowy, drugi piecze chleb, bo ma piec, a trzeci wytwarza przetwory, ponieważ jego hobby to ogrodnictwo, etc. W ten sposób nie musimy być samowystarczalni. Każdy robi to, co lubi i potrafi, a dzięki wymianie wszyscy jedzą zdrową żywność. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz