Wstęp

Kiedy zakładałam stronę slow travel myślałam przede wszystkim o tym, że mam Wam do zaoferowania spędzanie wolnego czasu- wakacji, weekendów w spokojnym wiejskim zakątku. To zaproszenie znajdziecie w zakładce „nasza oferta”.

Tak naprawdę jednak całe nasze życie jest podróżą w czasie i przestrzeni. Moje życie to ucieczka od kulturowo uwarunkowanych stereotypów, od wychowania w jedynie słusznej wierze i od pracy na etacie.

To jest przestrzeń związana z szeroko pojmowaną filozofią slow, która paradoksalnie zdobywa niezwykle szybko zwolenników na całym świecie. Jest buntem przeciwko postępującej komercjalizacji i bezrefleksyjnemu życiu.

Jak pogodzić współczesny model życia i nie stłamsić własnych pragnień i potrzeb? Jak znaleźć szczęście i spełnienie w dzisiejszych realiach? Jak tanio żyć, kiedy zrezygnowało się z udziału w "wyścigu szczurów"? Złotego środka będę szukać w najbardziej podstawowych aspektach naszego życia- w pożywieniu, w rękodziele, w rozrywce i w pracy.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Wykrywacz metali.


Nie znam chyba żadnego chłopaka, który w dzieciństwie nie marzył o wielkich przygodach i poszukiwaniach skarbów. Wiecie, że niektórzy z takich marzeń nie wyrastają i je realizują? Wiem, że są też tacy, którzy nie nie mają pojęcia, jak zacząć swoją przygodę z poszukiwaniem skarbów i właśnie dla takich osób, niezależnie od płci i wieku, przygotowałam ten artykuł.

Wszystkich, którzy mieli już styczność z tematem uprzedzam, że jest to tekst dla absolutnych żółtodziobów, który służy jedynie informacji i nawet w małej części nie wyczerpuje zagadnienia. Z powodów oczywistych (miejsce i stopień zanudzenia czytelnika) udało się temat ująć jedynie schematycznie.

Nowy czy używany? W co zainwestować na początek?

Przede wszystkim przestrzegam przed kupowaniem wszelkich chińskich modeli wykrywaczy (najbardziej popularna pośród chińczyków jest wersja MD). Nie piszę tu oczywiście o markowym sprzęcie montowanym w Chinach, lecz o jego chińskich podróbkach. Są to zabawki dla dzieci, nadające się jedynie do poszukiwania kluczy zagubionych pod dywanem. Wykrywacze te nie posiadają parametrów pozwalających znaleźć cokolwiek! Jeżeli znajdziecie nowy wykrywacz za 150-300 zł, a z bajerami takimi jak wyświetlacz LCD i za 600 zł, a nie podpisuje się pod nim żadna firma, to nie kupujcie czegoś takiego. Nawet jeśli sprzedawca wciska kit o jego możliwościach i zastosowaniach dla profesjonalistów.  Dokładając kilkaset złotych więcej (już w granicach 600 zł) można kupić przyzwoity, używany, starej generacji, ale markowy i całkowicie wystarczający początkującemu poszukiwaczowi sprzęt.

Za 1200 zł można kupić nowy wykrywacz Garrett Euro Ace. Dla początkującego jest to sprzęt bardzo dobry i całkowicie wystarczający. Przydaje się również poszukiwaczom zaawansowanym, których nie stać na droższy nowy sprzęt.
Przy odrobinie szczęścia, w tej samej cenie można kupić używany wykrywacz White's serii 5900 lub 6000,  który jest sprzętem lepszej klasy, o wysokich parametrach i solidniejszym wykonaniu. Metalowa obudowa pozwoli na bezpieczne używanie go w trudnym terenie. Jest to najlepsza konstrukcja analogowych wykrywaczy jaką kiedykolwiek stworzono.


White's 6000. To chyba najlepszy wykrywacz analogowy, jaki kiedykolwiek stworzono. Posiada doskonałe parametry, zwłaszcza jeśli chodzi o selekcję i rozróżnianie drobnych przedmiotów z metali kolorowych. Pomimo tego, że konstrukcja ma już ok. 20 lat, przez wielu jest do dziś chętniej wybierana niż odpowiedniki cyfrowe. Sprzęt jest polecany osobom mającym pewne doświadczenie z poszukiwaniami. Taki wykrywacz, w bardzo dobrym stanie, można kupić za 1400 zł.

Omawiając ten temat, nie sposób pominąć krajowej inwencji. Polskie wykrywacze HS, zwane popularnie „Smętek”, uważane są za jedne z lepszych na rynku. W dodatku z innym markowym sprzętem konkurują korzystną ceną. Zaletą polskiego wykrywacza metali jest dostępność części zamiennych i serwisu. Nabywając jakikolwiek wykrywacz, również należy zwrócić uwagę na to, czy w razie problemów będziemy mieli możliwość pozyskania części zamiennych. O wysokiej jakości Smętka może świadczyć fakt, że rzadko pojawia się on na rynku wtórnym. Kto raz zakupił ten wykrywacz, niechętnie się go pozbywa. Jeśli jednak taki sprzęt zostaje wystawiony do ponownej sprzedaży, osiąga cenę 800-1000 zł.

Jak działa wykrywacz metali?

Zasada działania jest pozornie prosta. Jest to cewka (zwój drutu) zamknięty w obudowie. Jeśli cewka porusza się ponad metalowym przedmiotem, w dużym uproszczeniu pisząc, powstaje prąd elektryczny. Modyfikacje konstrukcji polegają na łączeniu ze sobą układów kilku cewek, różnych ich kształtów i położenia względem siebie. A to już takie proste nie jest. Od tych właśnie elementów zależy, w jaki sposób wykrywacz będzie rozróżniał rodzaj metalu oraz wielkość i kształt przedmiotu. Wykrywacz, który ma najwięcej możliwości związanych z rozróżnianiem, będzie droższy. 
Należy jednak pamiętać, że są pewne bariery technologiczne, których nie da się przeskoczyć. Jeśli na rynku pojawiają się oferty wykrywaczy, których sprzedawca obiecuje odnalezienie monety na głębokości 1 metra, należy uważać, ponieważ za tego typu deklaracjami musi iść w parze wysoka cena sprzętu. Są to oferty podejrzane i zanim wydamy na sprzęt kilkanaście tysięcy złotych, należy zasięgnąć opinii z kilku niezależnych źródeł.

Cenę wykrywaczy metali podwyższa w obecnych czasach również nowa elektronika, układy cyfrowe, które potrafią przełożyć sygnał na przedmiot. Na podstawie sygnału wykrywacz zidentyfikuje metal oraz głębokość zalegania przedmiotu. Przy tym należy dodać, że osoby, które mają dużo do czynienia z wykrywaczami, potrafią bez zaawansowanej elektroniki, jedynie na podstawie minimalnych różnic sygnału, określić to samo. Dlatego też warto do każdego wykrywacza używać słuchawek. Nie tylko pozwala to wychwycić owe minimalne różnice, zwiększające zasięg wykrywacza nawet o 50%, ale i znacznie przedłuża żywotność baterii, które szybko wyczerpują się przy sygnale z głośników. 


Viking 6DX2- kilkunastoletni wykrywacz o nadal przyzwoitych parametrach. Obecnie jego cena rynkowa to 200 zł (używany). Bardzo prosty w obsłudze, polecany dla początkujących. Jego zalety to cena i dobre parametry. Pomimo kilkunastu lat użytkowania wciąż pozytywnie zaskakuje właściciela.

Jaki wykrywacz, do jakich celów?

Warto na początek określić sobie, na czym tak naprawdę nam zależy, czego będziemy szukać? Osobom, które jeszcze tego nie wiedzą, polecam wykrywacze uniwersalne o jak najszerszym spektrum działania, z wymiennymi cewkami. To od konstrukcji cewki zależy, czy znajdziemy monetę, czy czołg. 
I tutaj zadałam pytanie praktykowi, jaki wykrywacz sprawdza się w poszukiwaniach konkretnych rzeczy.

Najbardziej uniwersalny jest White's. Jeśli natomiast nasze poszukiwania ukierunkowane są na małe przedmioty (monety, guziki) najlepiej nadaje się Garrett Euro Ace, ponieważ jego konstrukcja pozwala wychwycić drobne elementy. Jeśli zależy nam na większych przedmiotach (skarby w skrzyniach) świetnie sprawdzi się "Smętek", który jest czuły na duże przedmioty zakopane głęboko w ziemi.

Rodzaje wykrywaczy.

Rozróżniamy wykrywacze dynamiczne i statyczne. Te dynamiczne będą sygnalizować znalezisko tylko wtedy, kiedy cewka jest w ruchu. Statyczne pokazują przedmiot zawsze, co pozwala zlokalizować go na punkt. Konstruktorzy rozwijają głównie technologię związaną z detektorami dynamicznymi, ale co jest bardziej wygodne w użyciu zależy od poszukiwacza. Każdy ma na ten temat swoje zdanie. W każdym razie, należy przy kupnie zwrócić na to uwagę, są bowiem wykrywacze tylko dynamiczne, tylko statyczne, lub takie, które mogą przełączać się na oba tryby pracy.

Propozycja dla ambitnych.

Jeśli ktoś znajduje przyjemność w majsterkowaniu, chce mieć wykrywacz metali, ale przerażają go ceny, może go sobie zbudować sam. Istnieją dostępne schematy oraz zestawy do samodzielnej budowy detektora. Koszt takiej zabawy wyniesie około 300 zł, czyli mniej więcej tyle, co wspomniany na początku chińczyk. Są to proste układy typu PI (pulse induction) które nie mają rozróżniania, ale i tak są o niebo lepsze od chińczyków. Ich zaletą jest duża czułość i bardzo dobre zasięgi. Wadą natomiast jest owa czułość na żelazne śmieci, które niekiedy skutecznie zniechęcają do poszukiwań. Wyobraźcie sobie bowiem, jak dziesiąty raz rąbiecie głęboką dziurę tylko po to, aby wydobyć z niej zardzewiały gwóźdź. Za jedenastym razem trafia was szlag.

Wykrywacze specjalistyczne.

Istnieją oczywiście wykrywacze dla profesjonalistów i nie będę ich omawiać, bo jest to bardzo specjalistyczny sprzęt, którego nie obsłuży początkujący poszukiwacz. Nadmienię tylko, że można takim wykrywaczem poszukiwać głęboko osadzonych w ziemi dużych przedmiotów takich, jak czołgi, skrzynie, beczki itp. Takie wykrywacze mają dwie osobne cewki ustawione względem siebie prostopadle. Należy do nich White's TM 808, który ma też ciekawą funkcję wykrywania pustych przestrzeni (piwnice, podziemia). Do pracy z nim potrzeba dwóch osób i niezbędna jest pomoc drugiego, klasycznego wykrywacza. Istnieją również wykrywacze do poszukiwań pod wodą.

White's TM 808. Sprzęt przeznaczony dla zaawansowanych poszukiwaczy, służy do szukania dużych obiektów na głębokościach. Posiada funkcję wykrywania pustych przestrzeni, takich jak groty, piwnice, podziemia.

Poszukiwacze i prawo.

Według polskiego prawa nie wolno prowadzić poszukiwań z użyciem wykrywaczy metali na terenach objętym rejestrem zabytków (teren będący pod opieką konserwatora zabytków). Wolno natomiast posługiwać się nim w każdym innym terenie pod warunkiem, że uzyskamy zgodę właściciela terenu. Co do kręcenia się po prywatnych polach i obejściach sprawa jest jasna, ale uwaga, każdy teren do kogoś należy. Aby szukać w lesie, należy mieć pozwolenie od nadleśnictwa, podobnie rzecz tyczy się terenu należącego do gmin, powiatów, etc. W praktyce wiemy, jak to wygląda.
Absolutnym obowiązkiem każdego szanującego się poszukiwacza jest nie zostawianie po sobie śladów. Jeśli wyrąbiesz gdzieś dziurę, twoim obowiązkiem jest ją zakopać.

*********
Informacja dla osób, które trafią tutaj po latach: Ceny i dostępność sprzętu dotyczą wiosny 2013 roku.

3 komentarze:

  1. Czule- nie przepuszczę Twojego komentarza, ponieważ zawiera aktywny link, a to uważam za reklamę. Na Twoje pytanie:

    "Hej, chciałabym zrobić prezent mężowi i kupić mu pierwszy wykrywacz metali, wiem , że od dawna marzy o takiej zabawce. Kiedys słyszałam jak coś koledze mówił o wykrywaczu golden mask, ale znalazłam kilka rodzai tych wykrywaczy a tu już się gubię. Który byłby najlepszy na początek?"

    Na początek proponuję zakupić coś prostego i tańszego. Jeżeli już miałabym radzić zakupy z tego portalu, to proponuję Fischer F11, ewentualnie golden mask 1. Najlepiej jednak zapytać męża, jakie ma oczekiwania względem sprzętu, co zamierza nim szukać? Szkoda wydać tysiące na nietrafiony, skomplikowany sprzęt.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie chcę pytać by nie domyślił się, że szykuję dla niego prezent. Dziękuję za odpowiedź, trochę rozwiałeś moje wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam
    Ceny klasyków idą w górę. Obecnie ciężko znaleźć klasyki, a White's 5900 di pro sl 5 miesięcy temu poszedł na 1650.
    Tak na marginesie-fajny tekst. Sam zaczynałem od Smętka (17 lat temu),potem White's Spectrum XLT,skończywszy na Deusie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń