Wstęp

Kiedy zakładałam stronę slow travel myślałam przede wszystkim o tym, że mam Wam do zaoferowania spędzanie wolnego czasu- wakacji, weekendów w spokojnym wiejskim zakątku. To zaproszenie znajdziecie w zakładce „nasza oferta”.

Tak naprawdę jednak całe nasze życie jest podróżą w czasie i przestrzeni. Moje życie to ucieczka od kulturowo uwarunkowanych stereotypów, od wychowania w jedynie słusznej wierze i od pracy na etacie.

To jest przestrzeń związana z szeroko pojmowaną filozofią slow, która paradoksalnie zdobywa niezwykle szybko zwolenników na całym świecie. Jest buntem przeciwko postępującej komercjalizacji i bezrefleksyjnemu życiu.

Jak pogodzić współczesny model życia i nie stłamsić własnych pragnień i potrzeb? Jak znaleźć szczęście i spełnienie w dzisiejszych realiach? Jak tanio żyć, kiedy zrezygnowało się z udziału w "wyścigu szczurów"? Złotego środka będę szukać w najbardziej podstawowych aspektach naszego życia- w pożywieniu, w rękodziele, w rozrywce i w pracy.

środa, 22 maja 2013

Görlitz- oferta dla Polaków.


Czytelnicy mojego prywatnego bloga zapewne wiedzą, że pozostaję pod ogromnym wrażeniem urokliwego niemieckiego miasteczka Görlitz. Bardzo lubię przechadzać się uliczkami tej zabytkowej miejscowości, która nie ucierpiała za bardzo podczas drugiej wojny światowej. Dzięki temu można zobaczyć tam zabytki z różnych epok. Miasto położone przy starym kupieckim szlaku Via Regia oraz przy dawnym szlaku pątniczym, dziś nazwanym szlakiem św. Jakuba (poznacie go po oznakowaniu muszelkami), zachwyca swoją architekturą i to zarówno sakralną jak i świecką. Dużo można pisać na temat zabytków, kościołów, muzeów oraz wartości artystycznej i estetycznej Görlitz, ale dziś skupię się na temacie, czy warto w tym mieście zamieszkać?

Ciągi przepięknych stylowych kamienic w Görlitz

Przechadzając się co rusz owymi urokliwymi uliczkami każdemu rzuca się w oczy, że coś tu jest nie tak, czegoś w tym mieście jakby brakuje. Otóż temu miastu brakuje życia. Pieczołowicie odrestaurowane, najbardziej na wschód wysunięte niemieckie miasteczko, które miało stać się wizytówką Niemiec, wprost świeci pustkami. Niemcy wpompowali w nie olbrzymie pieniądze, odremontowali zabytkowe kamienice, udostępnili spektakularne zabytki oraz stworzyli tam swoiste centrum kultury. Nic nie jest jednak w stanie przyciągnąć na powrót tych, którzy uciekli z kresów na zachód Niemiec, kiedy runął berliński mur.

Władzom miasta nie pozostało zatem nic innego, jak zaprosić Polaków do osiedlania się w tym pięknym miejscu i dać im na początek szereg ulg na zagospodarowanie się. Obecnie obowiązującą ofertą dla Polaków chcących zamieszkać w Görlitz, jest podpisanie umowy najmu mieszkania na 18 miesięcy (a uwierzcie, że jest w czym wybierać, mnóstwo pięknie wyremontowanych lokali świeci pustkami) w zamian za zwolnienie od podstawowego czynszu (ok 300 euro/mies za 2 pokoje) na okres 3 miesięcy. Nowy mieszkaniec przez ten czas ma zagwarantowaną darmową komunikację miejską oraz pakiet energooszczędny.

Odremontowany lokal restauracyjny -do kupienia 

W Niemczech nie jest to popularne, ale jeśli ktoś ma na to ochotę, można kupić mieszkanie. Wyremontowane mieszkanie w pięknej kamienicy wielkości ok 80 metrów kwadratowych to koszt ok 37 tys. euro. Mieszkanie do remontu (w przypadku tamtejszych kamienic chodzi naprawdę jedynie o „lifting”) można nabyć za 9 tys. euro. Obiło mi się też o uszy, że całą kamienicę do remontu można nabyć już za 16 tys. euro.

Kamienica do remontu -do kupienia za grosze. 
Jak widać nie jest to jakaś ruina.

Do tego wszystkiego należy dodać naprawdę wysokiej jakości opiekę zdrowotną oraz słynny niemiecki socjal. Mnie dodatkowo kuszą walory estetyczne, historyczne oraz kulturalne, jakie oferuje mieszkańcom miasteczko Görlitz . Gdybym nie była mocno ugruntowana w swoim miejscu na ziemi, naprawdę zaczęłabym się mocno zastanawiać nad tą ofertą tym bardziej, że znam kilka osób, które tam mieszkają już od lat.

I tu zaczęłam się zastanawiać, gdzie jest haczyk i dlaczego przynajmniej połowa Zgorzelca nie skorzystała jeszcze z tej oferty? 
Oczywiście, chodzi tutaj o przepaść ekonomiczną, jaka dzieli nawet najbiedniejszych Niemców od Polaków. Przeciętny Polak ze swoją bardzo przeciętną prowincjonalną polską pensją nie utrzyma się w Görlitz, choćby nawet zakupy robił w Zgorzelcu. Do czynszu podstawowego trzeba doliczyć drugie tyle kosztów dodatkowych związanych z opłatami za media. Czynsz zatem urasta do kwoty ok 600 euro za 2 pokojowe mieszkanie lub nawet ponad tę kwotę, ponieważ właściciele mieszkania świadomie zaniżają koszty, by przyciągnąć klienta, które potem trzeba dopłacić. Po niemieckiej stronie, tuż przy granicy z Polską, nie bardzo jest gdzie się zatrudnić, ponieważ okolica jest wyludniona. Nie ma ludzi, nie ma też dla nich infrastruktury. Jest to bardzo smutne i osobiście mam nadzieję, że ten problem mimo wszystko w jakiś sposób się rozwiąże.

Tak wyglądają klatki schodowe kamienic w Görlitz. 
Mnie osobiście zachwycają.

Owszem, nie jest to oferta dla mas, ale w Görlitz i okolicach istnieje już spora grupka Polaków, którzy dają radę i co więcej, bardzo sobie chwalą mieszkanie w tym miejscu. Moi znajomi to albo lekarze zatrudnieni w niemieckim szpitalu, albo ludzie wykonujący wolny zawód, czyli tacy, którzy mogą zarabiać przyzwoite pieniądze w każdym miejscu na ziemi.  Bliskość Polski, która jest na wyciągnięcie ręki, gwarantuje dobre samopoczucie, co też jest ważne, ponieważ wiemy, jak bardzo Polakom za granicą dokucza nostalgia.

Osobom przedsiębiorczym, które mają wyższe dochody niż przeciętna prowincjonalna rodzina, poleciłabym rozważenie skorzystania z tej oferty, jaką oferują Polakom władze Görlitz. Może znajdzie się ktoś na tyle sprytny w biznesie, że wymyśli pomysł na to miejsce, co pozwoli dać pracę i nadzieję na rozwój tego pięknego miejsca innym?

2 komentarze:

  1. Mnie osobiście fascynacja miastem Goerlitz w ogóle nie dziwi...

    Miałem kiedyś piękny widok na starówke Goerlitz - a teraz (ze wsi) mam na Landeskronę :)

    OdpowiedzUsuń