Wstęp

Kiedy zakładałam stronę slow travel myślałam przede wszystkim o tym, że mam Wam do zaoferowania spędzanie wolnego czasu- wakacji, weekendów w spokojnym wiejskim zakątku. To zaproszenie znajdziecie w zakładce „nasza oferta”.

Tak naprawdę jednak całe nasze życie jest podróżą w czasie i przestrzeni. Moje życie to ucieczka od kulturowo uwarunkowanych stereotypów, od wychowania w jedynie słusznej wierze i od pracy na etacie.

To jest przestrzeń związana z szeroko pojmowaną filozofią slow, która paradoksalnie zdobywa niezwykle szybko zwolenników na całym świecie. Jest buntem przeciwko postępującej komercjalizacji i bezrefleksyjnemu życiu.

Jak pogodzić współczesny model życia i nie stłamsić własnych pragnień i potrzeb? Jak znaleźć szczęście i spełnienie w dzisiejszych realiach? Jak tanio żyć, kiedy zrezygnowało się z udziału w "wyścigu szczurów"? Złotego środka będę szukać w najbardziej podstawowych aspektach naszego życia- w pożywieniu, w rękodziele, w rozrywce i w pracy.

piątek, 26 lipca 2013

Ekspres do kawy Silvercrest z Lidla

Upalne letnie południe. Siedzę z laptopem przed domem, sącząc powoli i leniwie smaczną kawę i przypominam sobie, jak nabyliśmy ekspres do kawy w Lidlu...

Stary ekspres prychał, rzęził i rozpluwał na boki gorące krople wody. Raz gulgotał, innym razem zaś świszczał. Parzenie kawy co raz bardziej przypominało niebezpieczną przygodę. Uchylałam się raz na prawą, raz na lewą stronę, by uniknąć bezpośredniego kontaktu z wypluwką zwaną szumnie kawą.

Nie, to nie jest akcja tandetnego horroru, ale do niedawna moja codzienność. Mój stary ekspres swoje dobre chwile miał już dawno za sobą, a ja wciąż jedynie odgrażałam mu się, że wymienię go na nowy model.

Okazja ku temu nadarzyła się wreszcie, kiedy będąc we Wrocławiu, usłyszałam reklamę, iż pojawią się w Lidlu ciśnieniowe ekspresy. Nie miałam możliwości by zerknąć na opinie użytkowników, ponieważ akurat funkcjonowałam poza siecią, ale pomyślałam sobie, że... 

Mam już maszynę do szycia Silvercrest z Lidla i jestem z niej bardzo zadowolona. Mam też maszynę do chleba tej marki i jestem jeszcze bardziej z niej zadowolona, a używam jej niemal codziennie. Co zatem ryzykuję, prócz kwoty 177 zł? Przy trzyletniej gwarancji na ekspres, naprawdę niewiele.

Szybki telefon do domu pozwolił nam ustalić strategię, ponieważ ku mojemu zdumieniu, zakupy sprzętu w Lidlu mają z reguły przebieg dramatyczny. Kto nie wierzy, niech przeczyta dawniejszy wpis na moim głównym blogu dotyczący bitwy o maszynę. Sytuacja z zakupem ekspresu powtórzyła się kropka w kropkę, zatem nie będę się powtarzać.

Po szokujących zatem scenach o godzinie 8 rano w sobotę, staliśmy się właścicielami nowego ekspresu ciśnieniowego do kawy. Ja zapoznałam się z nim dopiero w poniedziałek po południu.

Nasz stary ekspres marki Severin, zakupiony jakieś 5 lat temu na allegro kosztował ponad 300 zł. Rozchwierutał się głównie dlatego, że miał jakieś plastikowe dźwignie, które trzeba było umiejętnie docisnąć. Po 3 latach zaczęło to wszystko szwankować, a ostatnie miesiące jego funkcjonowania wyglądały dokładnie tak, jak to przedstawiłam w pierwszym akapicie. Obiecałam sobie, że nie dam się już wrobić w podobnego typu konstrukcję.


Silvercrest nie różni się w żaden istotny sposób od innych ekspresów o podobnej budowie. Ma wygodną rączkę, do której wchodzi sitko mniejsze lub większe. Rączkę przykręca się do obudowy w bardzo wygodny sposób. Espresso jest naprawdę wyśmienite.
Największym plusem ekspresu i powodem zamieszania, jakie towarzyszy zakupom sprzętu marki Silvercrest jest jego niska cena w odniesieniu do jakości oraz gwarancja na trzy lata.
Sceny, jakie rozgrywają się przy kupnie sprzętu- bezcenne! :-)

2 komentarze:

  1. Też stoję przed koniecznością wymiany ekspresu. Mój swoje najlepsze lata ma już za sobą. Jeszcze działa, ale stres jest ( poprzedni mimo regularnego odkamieniania mi wybuchł...Kawa była wszędzie. na mnie też ). Myślę więc, że skuszę się na lidlowski, chociaż osobiście sprzęty kupuję raczej w Biedronce ( sceny są nieco mniej drastyczne, a jakość porównywalna:-)))
    Ściskam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zatem miałam nosa i wymieniłam swój ekspres zanim wybuchł :-) Od kilku lat uzytkuję różne sprzęty marki silvercrest i naprawde złego słowa nie mogę o nich powiedzieć, choć zawsze byłam przeciwna kupowaniu sprzętu rtv/agd w marketach.

      Usuń