Wstęp

Kiedy zakładałam stronę slow travel myślałam przede wszystkim o tym, że mam Wam do zaoferowania spędzanie wolnego czasu- wakacji, weekendów w spokojnym wiejskim zakątku. To zaproszenie znajdziecie w zakładce „nasza oferta”.

Tak naprawdę jednak całe nasze życie jest podróżą w czasie i przestrzeni. Moje życie to ucieczka od kulturowo uwarunkowanych stereotypów, od wychowania w jedynie słusznej wierze i od pracy na etacie.

To jest przestrzeń związana z szeroko pojmowaną filozofią slow, która paradoksalnie zdobywa niezwykle szybko zwolenników na całym świecie. Jest buntem przeciwko postępującej komercjalizacji i bezrefleksyjnemu życiu.

Jak pogodzić współczesny model życia i nie stłamsić własnych pragnień i potrzeb? Jak znaleźć szczęście i spełnienie w dzisiejszych realiach? Jak tanio żyć, kiedy zrezygnowało się z udziału w "wyścigu szczurów"? Złotego środka będę szukać w najbardziej podstawowych aspektach naszego życia- w pożywieniu, w rękodziele, w rozrywce i w pracy.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Ręcznik-turban kontra różowy koń z Almi Decor.

-Jest coś, co koniecznie musisz mieć!- powiedziała moja siostra ciągnąc mnie za rękaw w kierunku drzwi.

Znajdowałyśmy się we wrocławskiej Renomie (kiedyś Pedet, jeśli ktoś nie był dawno we Wrocławiu) w sklepie Almi Decor. Osłupiałym wzrokiem wpatrywałam się tam w naturalnej wielkości różowego konia. 
Czemu w ogóle tam trafiłam? Godzinę wcześniej wysłuchałam wykładu dotyczącego przemytu dzieł sztuki, gdzie dowiedziałam się, że niegdyś celnicy rekwirowali wiele przedmiotów z Almi Decor biorąc je za zabytki. Bardzo mnie to zaciekawiło. Weszłam zatem do jednego z tych sklepów, by rzucić okiem na owe „dzieła sztuki”. Już na samym wstępie natknęłam się na różowego konia-podkreślę to jeszcze raz- naturalnej wielkości i z wrażenia nie byłam w stanie zrobić kroku dalej...
Wydaje mi się, że moja siostra mówiła coś o jakichś ręcznikach. Ja jednak w tym czasie, w myślach, byłam w trakcie przemytu przez granicę różowego konia, w dodatku naturalnej wielkości.

Kiedy wreszcie siostra wywlekła mnie z Almi Decor, powoli wróciła mi przytomność umysłu. Udałyśmy się do niewielkiego sklepu z ręcznikami i pościelą. Tam został mi zaprezentowany pewien dziwny ręcznik w kształcie pieroga, który ponoć miał odmienić moje życie. „Nie wyobrażam sobie już życia bez niego”- rzekła moja siostra i to miało mnie przekonać.


Byłam sceptycznie nastawiona do tego produktu. Mam długie włosy, które jak uważałam, nie zmieszczą się w te kształty i formę. Przekonała mnie opinia ekspedientki, która również dysponowała długimi włosami i uważała, że ręcznik-turban spokojnie sobie z nimi daje radę.
Główną jego zaletą, jak podkreślały obie użytkowniczki, jest lekkość i wygoda. Duży ręcznik, który normalnie stosowałam po myciu głowy, rzeczywiście obciążał włosy, ale też tym samym nie dawał o sobie zapomnieć. Już w domu miałam zrozumieć, dlaczego ekspedientka podkreśliła- tylko proszę nie trzymać go zbyt długo na mokrych włosach.  O lekkiej formie, ledwo wyczuwalnej na głowie po prostu można zapomnieć i zaparzyć włosy.

Na rynku dostępne są turbany- ręczniki z różnych materiałów. Najtańsze, z mikrofibry, kosztują nawet poniżej 5 zł na allegro. Nie wiem, jak się je nosi, jakie są ich wady i zalety. Mój ręcznik jest z bawełny z dodatkiem 30-tu procent włókna bambusowego. Kosztował 39 zł. W internecie dostępne są również turbany z samego włókna bambusowego, ich koszt to również około 40 zł.

Na temat włókna bambusowego dużo się teraz pisze. Mamy do czynienia z trendem związanym z szeroko pojętą ekologią, zatem wszystko, co da się podciągnąć pod „eko” dobrze się sprzedaje. Oczywiście, należy być bardzo ostrożnym i nie podchodzić do tego typu rewelacji bezkrytycznie, ponieważ producenci, starając się sprzedać produkt, robią „eko” z wszystkiego. Słyszałam różne opinie o bambusowym włóknie, że jest antybakteryjne, antygrzybiczne, etc. Nie mam pojęcia, czy tak jest w rzeczywistości, ponieważ tej informacji nie udało mi się zweryfikować. Jedyna rzecz, do jakiej dotarłam, to proces pozyskiwania miękkiego włókna z bambusowej celulozy.

Bambus to roślina mocno ekspansywna. Rośnie bardzo szybko, zatem na etapie wzrostu i zbiorów nie są potrzebne żadne pestycydy czy nawozy. Rzeczywiście, wydaje się, że pod tym względem jest to produkt ekologiczny. Niestety, pozyskanie miękkiej wiskozy z twardej celulozy bambusowej wymaga zastosowania ogromnej ilości chemii. Wtedy już trudno mówić o produkcie „eko”.

Wracając do samego ręcznika. Włókno bambusowe zapewnia ponoć 60% więcej absorbcji wody. Prócz nieweryfikowalnych zalet, opisywanych przez producenta, odnośnie działania antybakteryjnego, czy przeciwgrzybiczego, włókno ma pochłaniać wszelkie zapachy (w domyśle, jak rozumiem, nieprzyjemne, np. z farbowania włosów).


Moja subiektywna ocena, opublikowana na niegdyś świetnym blogu Korzystne Zakupy, z którego zostałam, dzięki paskudnej intrydze, brutalnie wykopana (dlatego tutaj zamieszczam swoje tamtejsze archiwalne wpisy) była następująca: Mam długie włosy i jednak nie do końca mieszczą się w owym turbanie. Zanim założę na głowę turban, muszę użyć ręcznika, aby włosy osuszyć w celu zmniejszenia ich objętości. Tym samym spędzam wisząc głową w dół nad wanną minutę dłużej, niż kiedy zawijałam włosy w ręcznik. Minuta, to może nie jest zbyt wiele, ale powiedzcie to mojemu kręgosłupowi. Niewątpliwą zaletą jest lekkość na głowie, choć czasem bywa, że turban się obsuwa pod ciężarem moich włosów i ruszania głową. W skali 1-5 oceniam ten produkt dla siebie na 4.
Dziś, a minęło od zakupu 3/4 roku, uważam produkt za udany. Ręcznik rzeczywiście jest lekki i bardzo dobrze wchłania wodę. Podoba mi się to, że teraz, gorącym latem, bezpośrednio po umyciu głowy, mogę zawinąć włosy w lekki turban i przejść się na spacer z psem. Nie mogłam tego zrobić w zwykłym ręczniku, bo ten po kilku krokach spadał mi z głowy.

Ręcznik, który wybrałam jest w kolorze czarnym, ponieważ nie wiedziałam, czy przypadkiem nie będę go używać do farbowania włosów. Jego kolor nie ma tu jednak znaczenia, gdyż natychmiast, kiedy po niego sięgam, oczyma wyobraźni widzę… różowego konia z Almi Decor. Naturalnej wielkości :-)

:-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz